BKS zremisował z Odrą Opole

TEKST
05 listopada 2011 , 12:43
BKS zremisował z Odrą Opole

W ostatnim spotkaniu rundy jesiennej w Bielsku-Białej, BKS Stal zremisował z Odrą Opole 1:1.

BKS Stal - Odra Opole 1:1 ( 1:1)

Bramki: Kocur 28 min. - Tyc 3 min.   

Żółte kartki: Czaicki, Rejmanowski, Baron, Antczak, Rucki, Jurczak - Tyc, Bednarski

BKS:  Zieliński - Gołąb, Baron, Antczak, Gęsikowski, Czaicki (63. Jurczak), Wawrzyniak (84. Boczek), Rucki, Rejmanowski, Szopa (71. Schie), Kocur (73. Żyła)

Odra:  Rozmus - Kowalczyk, Brzozowski, Michniewicz, Wróbel, Meryk (52. Rogowski), Deja, Sikorski, Bednarski (63. Setla), Surowiak, Tyc

 

Spotkania BKS Stal z Odrą Opole wzbudzają w Bielsku-Białej spore zainteresowanie. Tak było w zeszłym sezonie i tak było także w sobotę, gdy podopieczni trenera Marka Mandli zmierzyli się z opolanami w walce o ligowe punkty. 

Od pierwszej minuty w BKS zagrali Marcinowie Gęsikowski i Szopa, czyli piłkarze, którzy w tym sezonie niezwykle rzadko wybiegali na ligowe murawy. Po stracie sześciu goli w poprzednim spotkaniu, szkoleniowiec bielszczan postanowił zmienić również bramkarza, dlatego za Kacpra Chmielewskiego, między słupki bielskiej bramki powrócił Rafał Zieliński. 

Spotkanie dla naszych piłkarzy rozpoczęło się fatalnie, bo już w 3. minucie do bramki BKS piłkę skierował Tadeusz Tyc. Występ opolskiego snajpera był niepewny, bo w poprzedniej kolejce nabawił się kontuzji nogi, ale jak widać drobne kłopoty zdrowotne nie przeszkodziły mu w strzeleniu gola na Rychlińskiego. 

BKS dążył do odrobienia strat i ta sztuka powiodła mu się w 28. minucie meczu. Z rzutu wolnego dośrodkował Tomasz Wawrzyniak, a strzał głową Marcina Kocura był na tyle mocny i precyzyjny, że zaskoczył broniącego w Odrze Damiana Rozmusa i bielszczanie mogli się cieszyć z wyrównania. 

Druga połowa miała bardzo podobny przebieg do pierwszej, a piłkarze obu ekip najczęściej przebywali w środkowej części boiska. Znów zespołem aktywniejszym byli bielszczanie, ale nie potrafili tego udokumentować strzeleniem gola. Średnie widowisko na murawie postanowili upiększyć kibice, którzy po dziesięciu minutach drugiej części gry popisali się efektowną oprawą meczową. Na boisko pofrunęły serpentyny i confetti ( wkrótce na naszej stronie filmik dokumentujący to wydarzenie). Mimo okazji do zmiany rezultatu ( strzał Antczaka i kilka uderzeń wprowadzonego w drugiej części Żyły) wynik nie uległ zmianie. BKS w ostatnim swoim spotkaniu w rundzie jesiennej na własnym boisku zremisował z Odrą Opole 1:1.